Close

Not a member yet? Register now and get started.

lock and key

Sign in to your account.

Account Login

Forgot your password?

”Ukradliśmy patriotyzm?”

09 lis

Kilka dni temu dotarła do mnie wiadomość, że na własnej posesji został pobity 22-latek. Stało się to gdzieś na południu województwa lubelskiego. 20-letnia matka jego dziecka po wielomiesięcznej nieobecności i obojętności wobec losu potomstwa pojawiła się nagle z bandą opryszków by odebrać synka. Ojciec chłopca nie chciał oddać swojego dziecka pod opiekę komuś, kto wcześniej kompletnie nie interesował się jego wychowaniem. W moich oczach młody ojciec postąpił słusznie – nie mam co do tego wątpliwości. Podobną słuszność odczuwam, gdy myślę o nadchodzącym Marszu Niepodległości. Ktoś oczywiście może się zastanawiać: skąd właściwie takie porównanie? Postaram się więc to wyjaśnić.

W ostatnim czasie środowiska lewicowe prowadzą wzmożoną nagonkę na organizatorów i uczestników nadchodzącego Marszu Niepodległości. Próbuje się ich na siłę powiązać z ideologią neonazizmu. Przedstawia się całe wydarzenie jako spektakl patriotyzmu „złego”, „chorego na faszyzm”, który konfrontuje się z patriotyzmem „dobrym”, który ma być zaprezentowany na imprezie pod tytułem „Kolorowa Niepodległa” oraz na blokadzie Marszu organizowanym przez Porozumienie 11 Listopada. Na czym ten „dobry” patriotyzm ma polegać? Trudne pytanie, bo tworzyć go mają anarchiści, feministki, aktywiści homoseksualni, antyteiści, antyfaszystowscy terroryści bijący przeciwników politycznych młotkami… Tylko gdzie w tym wszystkim miejsce na polskość?

W niedawnej debacie na temat dzisiejszego patriotyzmu w radiu Roxy FM, która w gruncie rzeczy była debatą zwolenników i przeciwników Marszu Niepodległości, pisarka Sylwia Chutnik, stojąca w opozycji wobec idei Marszu, stwierdziła, że według niej pojęcie patriotyzmu zostało skradzione i zaprzepaszczone przez „skrajną prawicę”. Jest to bardzo ciekawe stwierdzenie, które dało mi poważnie do myślenia, bo mając na uwadze wymienione kilka linijek wyżej środowiska mające brać udział w „Kolorowej Niepodległej”, trudno jest znaleźć w tej alternatywie dla Marszu jakiekolwiek odwołania do patriotyzmu. Gazeta Wyborcza, wiodąca prym w złej promocji Marszu Niepodległości, opublikowała swego czasu artykuł Tomasza Żuradzkiego pod tytułem Patriotyzm jest jak rasizm. Czy więc uprawnione jest stwierdzenie pani Chutnik o jakiejś kradzieży patriotyzmu? A może tzw. postępowa lewica i kibicujące jej media dawno już się po prostu patriotyzmu wyparły? Podobnie jak matka, która przestała się zajmować swoim synkiem, więc zajął się nim jego ojciec.

Sęk w tym, że ta matka wróciła, w dodatku z zamaskowanymi i uzbrojonymi kolegami. Podobnie chce zrobić tzw. postępowa lewica w towarzystwie swoich kolegów z antify i odebrać nam patriotyzm, który już dawno olała i z którym nie ma kompletnie nic wspólnego. Dlaczego środowiska skupione wokół Porozumienia 11 Listopada nie powiedzą uczciwie, że z patriotyzmem im nie po drodze i będą protestować przeciwko Marszowi Niepodległości jako ci, którym Polska niepodległa nie jest do niczego potrzebna? W końcu jeden z uczestników zeszłorocznych blokad Marszu bez zażenowania stwierdził przed kamerami, że w nowoczesnym państwie nie ma miejsca na takie pseudowartości, jak naród. Bądźmy uczciwi i powiedzmy sobie wprost – Marsz Niepodległości zamierzają blokować antypatrioci. O wiarygodności słów Seweryna Blumsztajna, publicysty Gazety Wyborczej oraz gorącego entuzjasty zeszłorocznych i nadchodzących blokad, o prezentowaniu przez niego Polski Piłsudskiego, w opozycji do Polski Dmowskiego, niech świadczy fakt, że Marsz Niepodległości wsparł Jan Józef Kasprzyk, prezes Związku Piłsudczyków i Komendant Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Co to wszystko oznacza? Tylko tyle, że pojęcie patriotyzmu ma nadal pozytywny odbiór w społeczeństwie. Jest to jedyny powód, dla którego tzw. postępowa lewica rości sobie prawo do patriotyzmu, a właściwie tylko do pustego pojęcia, nie do postawy. Jeśli ludzie zapomną, że jest coś takiego, jak patriotyzm, lewica go porzuci i nie będzie o niego walczyć. Dla nich patriotyzm nie jest wartością, ale zabobonem, który chwilowo można wykorzystać w celach marketingowych. Dlatego to właśnie Marsz Niepodległości ma w swym komitecie poparcia weteranów AK i NSZ, natomiast jego przeciwnicy wspierają się „autorytetem” serialowych gwiazdek oglądanych masowo pod kolację w ramach odmóżdżenia.

Trudno więc powiedzieć, że ludzie, którzy spotkają się w piątek na Marszu Niepodległości, ukradli patriotyzm. Śmiem twierdzić, że oni się nim zaopiekowali. Jako jedyni. Podobnie jak młody ojciec zaopiekował się swoim dzieckiem, zapomnianym przez jego matkę. Zapraszam więc wszystkich polskich patriotów w najbliższy piątek, 11.11.11., do Warszawy na plac Konstytucji o godzinie 15:00. Nie dajmy sobie odebrać polskości. Do zobaczenia!
Dębowy
Za: http://narodowalodz.blogspot.com/2011/11/ukradlismy-patriotyzm.html

 

19 Komentarze

  • Zbyszek Oleksiuk pisze:

    Będę. Z Siostrą, jej mężem i kilkoma kolegami. Dulce et decorum est pro patria mori. Czołem Wielkiej Polsce.

  • Maciek pisze:

    Nasi przodkowie o Polskę walczyli z wrogiem z zewnątrz, a my dziś musimy walczyć o Polskę z wrogiem wewnętrznym. Jest jak rak, który na nasze nieszczęście daje przeżuty.

  • Mateusz pisze:

    wspanialy artykul napewno przyjade jak wielu moich znajomych z Gdyni.

  • Piotr pisze:

    M A R S Z N I E P O D L E G Ł O Ś C I
    —————————————-
    NIE BÓJ SIĘ. MASZ PRAWO BYĆ PATRIOTĄ.

  • Nieznany pisze:

    Warto dodać, że po nieudanym happeningu związanym z zasłonięciem pomnika Romana Dmowskiego, organizatorzy wylali swoją złość na chodniku, pozostawiając na nim napis „patriotyzm to idiotyzm”. To też o czymś świadczy:)

    • Victor pisze:

      Przeczytałem – trochę w felietonowym stylu, więc z nenioczkości nieco to wszystko powierzchowne, ale generalnie OK. Joachim Rieker (kto on w og le jest – historyk, dziennikarz?) też ma w sumie parę trafnych generalnych uwag o trwałości własnego obrazu Polak w jako bohater w i ofiar nawet gdy okoliczności się zmieniają i rzeczywistość nie musi już byc opisywana w tych kategoriach (czy to aby nie pasuje r wnież do niemieckich wypędzonych?). Nie zgadzam się z nim jednak, że Rosja tak gładko przełknęła niezależność POlski i nikt już tej niezależności nie kwestionuje (chyba że chodzi o formalną niepodległość, taką jak mieliśmy w PRL, ale mam nadzieję, że nie). Natomiast gość stosuje jeden nieuczciwy i brzydki zabieg retoryczny: Und selbst unter gebildeten Polen findet man schnell jemanden, der die Meinung u ert, dass man den Juden auch nicht so ganz trauen k nne. Hmm, nie dość że jest to twierdzenie logicznie nieweryfikowalne, to nie ma ono nic wsp lnego z pozostałym tekstem i relacjami polsko-niemieckimi. Chyba po prostu p. Rieker chciał wtrącić, że poza wszystkim innym „Polacy to znani antysemici” (ale głupio mu było tak wprost walnąć), więc napisał co napisał… Trochę to przypomina „A u was Niegrow bijut”. Nieuczciwe to i nierzeczowe.pzdr

  • Piotr pisze:

    Nawet z koszulek naszej piłkarskiej reprezentacji zabrali ORŁA – Godło państwowe.
    NIE WOLNO !
    Nie udawaj że Cię to nie boli.
    MASZ PRAWO BYĆ PATRIOTĄ.
    11.11.2011 Plac Konstytucji w Warszawie. Godz 15.00
    MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI

    • LanoOsh pisze:

      Norman Davies kiedys iopwoadal na pytanie:Czy Polacy nie mają gdzieś głęboko zakodowanego czegoś takiego, że Gdańsk, Katowice, Poznań, owszem, są nasze. Ale Szczecin czy Wrocław to myśmy dziwnym trafem dostali?to:Dlaczego Gdańsk? Gdańsk przed II wojną światową był prawie całkowicie niemiecki. Miał charakter niemiecki i dobrowolnie przyłączył się do III Rzeszy. Oczywiście, Szczecin nic wsp lnego z Polską nigdy nie miał, Wrocław bardzo mało i bardzo dawno…Nie ma racji narodowych czy jakiegoś boskiego prawa do ziemi. M wienie, że jest jakaś ziemia zawsze, wiecznie polska, to podstawowy mit nacjonalistyczny. Nie ma ziemi wiecznie polskiej. Są ziemie, kt re czasowo Polacy mają, dzięki łasce Boga, pod własnym panowaniem. I tyle. To samo dotyczy Niemc w. Oni także nie mogą sobie rościć jakiegoś absolutnego prawa do tych ziem. W 1492 roku terytorium Polski i Litwy, bez ziem lennych, liczyło 1 115 000 km kwadratowych, czyli najwięcej na kontynencie europejskim, od 1795 roku Polski nie było w og le, przed II wojną światową jej obszar wynosił prawie 390 000 km kwadratowych, a po 1945 roku skurczył się do 312 000. Na dodatek następowały ciągłe przesunięcia. Jak napisałem w Bożym igrzysku, państwo polskie bywało wszędzie i nigdzie. Zdaje mi się, że te mity nacjonalistyczne, Blut und Boden, ziemia i krew, są u Polak w bardzo mocno zakorzenione. Nie tylko u Niemc w. Przed wojną popierała je endecja, a po wojnie rządy komunistyczne. W PRL to „prawo do ziemi”, m wimy o tzw. Ziemiach Odzyskanych, było chyba jedynym elementem ideologii komunistycznej, kt ry znajdował zwolennik w po stronie społeczeństwa. Nawet wśr d przeciwnik w komunistycznych władz. Niestety, całe pokolenia Polak w karmiono tymi mitami. I nadal wielu wierzy, że jest jakaś wielka, wieczna Polska.

  • Grzegorz pisze:

    Od 12 lat mieszkam z rodzina w holandii,jestem osoba tolerancyjna(moja tolerancaja tez ma swoje granice).Uwazam,ze Dzien Niepodleglosci jest dniem kazdego Polaka ktory kocha Swoj kraj bez wzgledu na swiatopoglad czy tez orietacje seksualna.Moim zdaniem w tym dniu wszyscy powinnismy isc razem,a nie przeciw komus!!!!Kocham swoj kraj i serce mnie boli,ze nawet w tym jednym dniu nie mozemy isc wszyscy razem… by uczcic pamiec tych ktorzy kiedys szli razem ramie w ramie,by wywalczyc dla Nas wszystkich!!!DZIEN NIEPODLEGLOSCI!!!!

  • Andrzej pisze:

    Jutro My Polacy przejdziemy. Komunistyczne bandy jak zwykle mówią o patriotyźmie tylko wtedy gdy czują ze mogą coś na tym ugrać.Nawet Lenin w czerwcu 1920 roku(który jak wiadomo – uważał Rosjan za podludzi i nienawidził Rosji) odwołał się do uczuć patriotycznych w wojnie z Polską. Także widać że bolszewicka obłuda wcale nie jest wynalazkiem 2011 roku, a miała już miejsce znacznie wcześniej.Więc do jutra prawdziwi Polacy. Przejdziemy i powiemy tej zgniłej stalinowskiej hołocie HAN PASADO!

    • Jurefe pisze:

      Nie mozesz Prawdziwym Polakom coatwyc Lesserowej, bo wtedy oni czuja sie jak ja, kiedy Jaroslaw Kaczynski albo Ojciec Inwestor chwali Niemcow – od razu patrze co ma za plecami i co znowu kombinuje. Niemiec musi byc taki, jakiego Polak sie spodziewa, i wtedy jest wzgledny spokoj i zgoda.A co do tej sprawy sadowej to pani Sztajnbachowa jako prezes musi dbac troche o dobre imie tego BdV, znaczy jezeli nie nie nosi na codzien blaszanego kapelusza, to owszem, sad niech da po lapach i rabnie po kieszeni tych, ktorzy tak twierdza.Jak ukazdego innego obywatela.A propos: czy pani prezes Powiernictwa Polskiego przelala juz te drobne za koszta sadowe dla Sztajnbachowej w sprawie slawetnej ulotki?

  • Tomasz pisze:

    Uważam, że naród może funkcjonować niezależnie od społeczeństwa byle by mu to społeczeństwo za bardzo nie przeszkadzało. My od społeczeństwa nich nie chcemy, niech nam tylko do spokój i pozwoli manifestować przywiązanie dla obcych mu pojęć: Ojczyzny i Patriotyzmu.

  • DamianK pisze:

    Podobnie jak ten pobity ojciec, podobnie jest z pobita Polska przez zgraje bandytów, którzy siegaja po nie swoje. Pokazmy jutro, ze nadszedl czas powstania z kolan, nadszedl czas na strzepniecie kurzu z sandalów, ze nadszedl czas na zjednoczenie ludzi prawych! JESZCZE POLSKA NIE ZGINELA!

    • Dred pisze:

      Kamienice juz im nie wystarczaja, chca miec tez ulice wylacznie dla siebie… dlatego walcza z kosciolem i wszelkimi objawami nacjonalizmu

  • Karol pisze:

    BROŃ PODSTAWOWYCH WARTOŚĆI POLSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA
    PRZYJDŹ NA MARSZ

  • Adam pisze:

    Marsz Niepodległości popieramy,będziemy świętować w Łodzi całymi rodzinami.Jesteśmy z Wami.Dębowy, Twoje trafne i cenne zdania o patriotyżmie będą dla nas argumentami w dyskusjach z oponentami. To my jesteśmy u siebie i świętujemy 93 rocznicę Kochanej Ojczyzny i jej bohaterów.

  • Tayten pisze:

    You have more useful info than the British had coloines pre-WWII.

  • JOrge pisze:

    - Jak sadzisz, czy Polak, (urodzony i wnahowcyy w Niemczech) moglby zostac przez Niemcow wybrany na urzad kanclerski? Mam nadzieje. Moj maly syn wlasnie to podal jako swoj przyszly zawod – i ma polski paszport;)Ale powaznie: Sadze ze tak. Zobacz – na prezydenta kandyduje Gesine Schwan – ktora jest czasami bardziej polska od Polakow:) A nie zauwazylam, zeby jej ktos zarzucil to. I tak szerzy mowiac: nie wiem, ilu kanclerzy nie bylo Polakami w pochodzeniu. Wedlug koloru skory nie rozpoznasz, a badanie genealogiczne kandydatow na prezydenta lub kanclerza wychodzily u nas z mody.Sadze, ze bycia kobieta w Niemczech jest bardziej uciazliwe niz bycia Polakiem.


Wyraź swoją opinię